Alberto Fernandez, po lewej. Papież Franciszek, po prawej / Krajowa Izba Wyborcza i media watykańskie
w

Prezydent Argentyny: Mam nadzieję, że Franciszek nie będzie zły za ustawę aborcyjną

Prezydent Argentyny Alberto Fernández powiedział w niedzielę, że ma nadzieję, iż papież Franciszek nie będzie zły z powodu ustawy, którą wprowadził pod obrady w celu legalizacji aborcji. Prezydent katolik, powiedział, że musi wprowadzić ustawę, aby rozwiązać „problem zdrowia publicznego w Argentynie”.

Fernández wygłosił oświadczenie 22 listopada w argentyńskim programie telewizyjnym Corea del Centro.

W obronie swojego stanowiska prezydent wyjaśnił: „Jestem katolikiem, ale muszę rozwiązać problem w społeczeństwie argentyńskim. Valéry Giscard d’Estaing był prezydentem Francji (1974–1981), który zatwierdził aborcję we Francji, a ówczesny papież domagał się od niego odpowiedzi, jak to możliwe, że jako katolik promuje aborcję? Odpowiedź brzmiała: „rządzę wieloma Francuzami, którzy nie są katolikami i muszę rozwiązać problem zdrowia publicznego”.

To jest to, co mniej więcej uważam. Poza tym, niezależnie od tego, jak katolicki jestem, w kwestii aborcji wydaje mi się, że jest to inna dyskusja. Nie bardzo zgadzam się z logiką Kościoła w tej kwestii

– powiedział Fernández.

Nawiązanie prezydenta do kryzysu zdrowia publicznego zdawało się odnosić do bezpodstawnych twierdzeń zwolenników aborcji w kraju, którzy twierdzą, że kobiety w Argentynie często umierają z powodu tzw. nielegalnych aborcji, czyli niebezpiecznych. W wywiadzie udzielonym 12 listopada bp Alberto Bochatey, który stoi na czele ministerstwa zdrowia argentyńskiej konferencji biskupów, zakwestionował te twierdzenia.

Papież Franciszek jest Argentyńczykiem

Na pytanie, czy „papież będzie bardzo zły z powodu” tej inicjatywy, Fernández odpowiedział:

„Mam nadzieję, że nie, bo on wie, jak bardzo go podziwiam, jak bardzo go cenię i mam nadzieję, że rozumie, że muszę rozwiązać problem zdrowia publicznego w Argentynie. Wreszcie, Watykan jest państwem w kraju zwanym Włochami, gdzie aborcja jest dozwolona od wielu lat. Więc mam nadzieję, że on zrozumie”.

„To nie jest przeciwko nikomu, to jest rozwiązanie problemu” i jeśli ustawa o aborcji przejdzie, „to nie czyni jej obowiązkową, a ci, którzy mają swoje przekonania religijne, będą szanowani i nie będą zobowiązani do aborcji” – powiedział w uzasadnieniu ustawy.

Realizując obietnicę kampanii prezydenckiej, Fernández wprowadził ustawę legalizującą aborcję 17 listopada.

Oczekuje się, że projekt ustawy będzie przedmiotem debaty ustawodawczej w grudniu.

Proces legislacyjny rozpocznie się w komisjach Izby Deputowanych (niższej izby) ds. legislacji ogólnej, zdrowia i działań społecznych, kobiet i zróżnicowań oraz legislacji karnej, a następnie przejdzie do pełnej sesji Izby. Jeśli zostanie tam przyjęty, zostanie przesłany do Senatu celem przeprowadzenia debaty.

W czerwcu 2018 roku Izba Deputowanych przyjęła ustawę o aborcji 129 głosami za, 125 przeciw i 1 wstrzymujący się. Po intensywnej debacie Senat odrzucił projekt ustawy w sierpniu głosami 38-31, przy 2 głosach wstrzymujących się i 1 nieobecnym.

Podczas wywiadu Fernández powiedział, że jego projekt ustawy będzie miał do przyjęcia niezbędne głosy.

Według prezydenta Argentyny, „poważna debata” nie dotyczy „aborcji tak lub nie”, ale „pod jakimi warunkami dokonuje się aborcji” w Argentynie. Fernández oskarżył pro-liferów o chęć kontynuowania „tajnych aborcji”. Dla „tych z nas, którzy mówią „tak dla aborcji”, to czego chcemy, to aby aborcje były przeprowadzane w odpowiednich warunkach sanitarnych”, powiedział.

Po wprowadzeniu ustawy przez Fernándeza, kilka organizacji pro-life ogłosiło działania opozycyjne wobec legalizacji aborcji. Ponad 100 ustawodawców stworzyło Argentyńską Sieć Prawodawców na Rzecz Życia, aby walczyć z aborcją na szczeblu federalnym i lokalnym.

Artykuł został po raz pierwszy opublikowany przez ACI Prensa, hiszpańskojęzyczną agencję informacyjną CNA. Został on przetłumaczony i zaadaptowany przez CNA, a następnie przetłumaczony przez redakcję Jestem Katolem.

Przez 60 lat żywiła się wyłącznie Komunią świętą

W Belgii na Mszę św. nie pójdziesz. Boże Narodzenie w domu. Biskupi protestują!